Katuje, upadla i miesza z błotem - IX BIEG KATORŻNIKA za nami

Bieg Katorżnika to jeden z najtrudniejszych biegów w Polsce. Organizowany jest przez Wojskowy Klub Biegacza „Meta” i Jednostkę Wojskową Komandosów z Lublińca. tj. żołnierzy z 1. Pułku Specjalnego Komandosów i nigdy nie brakuje chętnych. Uczestnictwo w takim biegu to przede wszystkim chęć sprawdzenia samego siebie i pokonanie własnych słabości. Tym razem organizatorzy przygotowali trasę liczącą 13 km. W dniu 17.08.2013 r. na starcie stanęło wielu zawodników a do mety dotarło 922 (zakwalifikowanych - 1037, zweryfikowanych - 947, wystartowało - 932, ukończyło 922, 4 dyskwalifikacje). Organizatorzy ostrzegali, że łatwo nie będzie i że dla niektórych bieg może skończyć się na samym początku zmagań. Bieg trwa kilka godzin i nie wszyscy radzą sobie z trudnościami, jakie na nich czekają.

Większość trasy uczestnicy musieli pokonać, brodząc po pas w wodzie, której temperatura miejscami spadała poniżej 15 stopni. Oprócz błota i bagien na biegaczy czekały inne zasadzki: rowy melioracyjne z licznymi tunelami, czołganie pod przeszkodami, druty kolczaste, wspinanie się po prowizorycznych drabinach oraz walka z zaroślami, które miały na celu złamać psychiczne i zmusić zawodników aby odpuścili sobie dalsze zmagania. Bieg Katorżnika jest specyficznym biegiem, bo kryzys przychodzi nagle a i o kontuzję łatwo. Trudno jest też wymyślić taktykę w jaki sposób pokonać nieznane wcześniej przeszkody i bezpiecznie dotrzeć do mety.

Na zwycięzców czekało trofeum w postaci ciężkiego łańcucha z podkową.

Czas pokonania trasy nie jest ważny, każdy kto dotrze do mety jest ZWYCIĘZCĄ.

Poniżej galeria zdjęć

Rejestracja uczestników

Przeszkody jakie czekały na uczestników w końcówce biegu

Czas na start

Start mały katorżnik godz. 10:40

Start IX Bieg Katorżnika godz. 11:00

Finisz Antoni Owsiak Mystków

Olga

Piotr

Andrzej