Politechnika Krakowska i Dzień Lądowca

.19.05.2014 r. Wydział Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej zorganizował „Dzień Lądowca”. Program obejmował wiele atrakcji, aby każdy znalazł coś dla siebie m.in.: prelekcje na temat bezpiecznej pracy w budownictwie, prawidłowy montaż rusztowania (bezpieczne rusztowanie), bez­piecz­na praca na wyso­ko­ści (w tym m.in: pre­zen­ta­cja sprzętu do pracy na wysokości – sprzętu ochrony indywidualnej, asekuracja, praca na rusz­to­wa­niu), tech­niki ewa­ku­acyjno – ratunkowe, pierwsza pomoc poszkodowanemu, który uległ wypadkowi na wysokości.

Biuro  Doradczo-Usługowe BHP zostało zaproszone przez Wydział Inżynierii Lądowej do wzięcia czynnego udziału w pokazach i podzielenia się swoim doświadczeniem w pierwszej pomocy oraz szeroko rozumianym bhp w budownictwie. Jako wykładowca na studiach podyplomowych „Koordynator bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w budownictwie” Biuro przygotowało pokaz bezpiecznego montażu rusztowania, które wykonała firma współpracująca z Biurem tj. F.H.U. FASADEXTAR Piotr Poniewierski z Tarnowa. Profesjonalizm montażu rusztowania zaskoczył nawet Inspektorów OIP w Krakowie. Montaż rusztowania odbył się na podstawie projektu technicznego sporządzonego przez F.H.U. FASADEXTAR, a po jego ustawieniu, uziemieniu potwierdzonym stosownym protokołem odbyło się protokolarne przekazane do użytku wraz z całą dokumentacją dr. inż. Wojciechowi Drozdowi. Następnie firma WERTYKAL s.c. z Zabierzowa przystąpiła do pokazu sprzętu ochrony indywidualnej do pracy na wysokości. Do prezentacji zostali włączeni studenci, którzy prezentowali sprzęt na sobie i wykonywali różnego rodzaju ewolucje na wysokości pod okiem instruktora z WERTYKALU. Na koniec został upozorowany uraz poszkodowanego na drugiej kondygnacji uprzednio postawionego rusztowania. Poszkodowanym był specjalistyczny fantom urazowy dostarczony przez Biuro D-U BHP. Studenci kierowani przez instruktora z WERTYKALU  dokonali ewakuacji poszkodowanego z wysokości na poziom „0” a udzieleniem pierwszej pomocy poszkodowanemu z ciałem obcym w brzuchu zajął się ratownik KPP Andrzej Dziedzic. W pobliżu Politechniki znajduje się Galeria Krakowska, w której można spotkać oznakowany defibrylator. Dla studentów dokonano demonstracji uruchomienia oraz użycia defibrylatora. W pokazach uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Na koniec uczestnicy pokazu otrzymali ulotki o bezpieczeństwie, pierwszej pomocy oraz odblaski na rękę. Na szczególne brawa zasługują studentki, które bez oporów włożyły szelki bezpieczeństwa i po odpowiednim zabezpieczeniu prezentowały swoje umiejętności poruszania się na wysokości.

Czy wiesz jak przeprowadzić pierwszą pomoc poszkodowanemu, który bezwładnie wisi na wysokości w szelkach bezpieczeństwa?

Serce człowieka charakteryzuje się tym, że gdy stoimy potrafi wpompować krew w tętnice, ale nie umie odpompować jej z żył. Tak więc, grawitacja ściąga krew do nóg, natomiast serce w żaden sposób nie jest w stanie temu zapobiec. Natura przygotowała wyjście z tej sytuacji prowadząc naczynia krwionośne w nogach przez mięśnie szkieletowe. W czasie pracy mięśni krew jest odpompowywana z powrotem do górnej części ciała. W przypadku, gdy nogi pozostają nieruchome, grawitacyjnie może do nich wpłynąć duża ilości krwi, a zatem w obiegu pozostanie jej niewiele. W konsekwencji, mózg dostanie go za mało. Wraz ze spadkiem ciśnienia krwi w mózgu wzrasta tętno i częstotliwość oddechu, co ma na celu uzupełnienie niedoboru tlenu w mózgu. Efekt jednak jest odwrotny do zmierzonego, ponieważ również do nóg dociera więcej krwi. W końcu ciśnienie krwi w mózgu spada poniżej krytycznego poziomu i pojawia się omdlenie. Następuje wówczas bardzo wolne tempo pracy serca a do tego w nogach gromadzi się bezczynnie duża ilość krwi. Mózg, pozbawiony tlenu, obumiera. Biegu wypadków nie można zatrzymać, jeśli nie uniesie się nóg lub nie zaktywizuje mięśni nóg. Proces ten, od pełnej przytomności do całkowitej nieświadomości, może trwać jedyne 20 minut. Wystarczy, że nogi zwisają i nie są używane. Tak więc szok związany z wiszeniem może być śmiertelny.  Krew zebrana w nogach oprócz tego, że jest niewystarczająco natleniona, dodatkowo z czasem staje się coraz bardziej toksyczna. Jej gwałtowny powrót do górnej części ciała (w przypadku ściągnięcia osoby poszkodowanej na ziemię) może spowodować zaburzenia pracy nerek i zatrzymanie akcji serca. Ofiarę szoku należy przywracać do pozycji poziomej stopniowo tak, aby jej całkowite położenie zajęło co najmniej 30 minut. Udzielanie pierwszej pomocy polega w pierwszej kolejności sprowadzeniu ofiary na ziemię tak szybko, jak to możliwe. Jeśli z jakichś powodów byłoby to niemożliwe należy unieść kolana ofiary w ciągu pierwszych 5 minut używając do tego celu specjalnego lub zaimprowizowanego sprzętu. W przypadku utraty przytomności należy chronić drogi oddechowe. Po zwiezieniu poszkodowanego na ziemię należy utrzymywać go w pozycji siedzącej i zapewnić maksymalny dopływ tlenu. Ratowanego nie należy nawadniać, jeśli nie doszło do znaczącej utraty płynów. Osoby zawieszone dłużej niż 10 minut powinny zostać przetransportowane do szpitala, pozostałe osoby powinny być utrzymywane w pozycji siedzącej przez 30 minut i obserwowane.

OIP Kraków