12. ogólnopolska konferencja ATESTU

W dniach 19-22.11.2019 r. w Zegrzu odbyła się już 12. ogólnopolska konferencja ATESTU.  Podczas konferencji korzystając z wiedzy uznanych ekspertów z różnych dziedzin prelegenci wskazywali skuteczne i praktyczne środki redukcji ryzyka zawodowego. Są one wielorakie i w różny sposób można wdrażać je w firmach. W trakcie dyskusji uczestnicy poruszyli temat zarządzania bhp i jaka jest obecnie kondycja służby bhp.

 

Zarządzanie w ogóle, w tym także zarządzanie bezpieczeństwem pracy, to sztuka łączenia i stosowania środków, którymi powinno dysponować przedsiębiorstwo, aby mogło osiągnąć zaplanowane cele z maksymalną skutecznością. Jego istotą jest podejmowanie decyzji, które zawsze są obarczone ryzykiem, czyli mierzalną niepewnością realizacji postawionych celów. Bezpieczeństwo i ryzyko to dwie kategorie tworzące nierozłączną i dopełniającą się parę.

Dla tych, którzy chcieli pogłębić swoją wiedzę podczas intensywnych zajęć praktycznych były przygotowane cztery sesje warsztatowe, poświęcone psychologii i komunikacji w pracy służby bhp, promocji zdrowia w zakładach pracy, ochronie przed upadkiem z wysokości oraz pierwszej pomocy. Te ostatnie poprowadził Andrzej Dziedzic. W ramach warsztatów zostały omówione wymagania prawne dotyczące udzielania pierwszej pomocy, ale przede wszystkim było to szkolenie nastawione na praktyczne ćwiczenia z użyciem profesjonalnego sprzętu, a także symulacje wypadkowe mające na celu przybliżenie akcji ratunkowej i racjonalnego myślenia przy jej prowadzeniu. A w pierwszym dniu konferencji wygłosił prelekcję nt.  „Pierwsza pomoc w kontekście wypadków drogowych i umiejętność jej udzielania przez kierowców”, w trakcie której nie zabrakło niespodziewanego zdarzenia.

Po analizie ankiet zebranych przed rozpoczęciem warsztatów z pierwszej pomocy od uczestników biorących w nich udział można stwierdzić, że poziom wiedzy na jej temat z roku na rok jest coraz lepszy. I tak np.: na pytanie: jaki jest stosunek uciśnięć klatki piersiowej do liczby wdmuchnieć powietrza przy RKO dorosłego? - 11 uczestników odpowiedziało 30:2; czy potrafisz zastosować AED? - 8 na 11 uczestników odpowiedziało twierdząco, kiedy wyciągniesz poszkodowanego z rozbitego auta? – 10 uczestników odpowiedziało, że gdy jest zagrożenie samozapłonu pojazdu. Z wiedzą teoretyczną dość dobrze radzą sobie pracownicy ale co w przypadku kiedy przychodzi godzina próby czyli jesteśmy świadkami niespodziewanego wypadku?

Życie poszkodowanego w wypadku często zależy od świadków i ich umiejętności udzielania pierwszej pomocy. Zgromadzona wiedza, przećwiczone i wyuczone teoretyczne schematy działania często zawodzą i nie są realizowane z powodu blokady psychicznej osoby będącej przygodnym ratownikiem. Niejednokrotnie podejmujemy wtedy działania nieodpowiednie do zaistniałej sytuacji gdyż nie byliśmy przygotowani na dane zdarzenie, w przeciwieństwie do ratowników medycznych czy też strażaków jadących do tego zdarzenia. Jeden z uczestników stwierdził: „Podczas zagrożenia nie wiemy co mamy zrobić. W sytuacji stresującej zawęża nam się percepcja.” Wypadki są zwykle wydarzeniami traumatycznymi nie tylko dla ofiar, ale również dla świadków. Potrafią postawić w stan szoku kogoś zupełnie nieprzygotowanego na jej przyjęcie. Tak naprawdę dopóki nie spotkamy się z taką sytuacją, nie wiemy jak zareagujemy. Wszystko, co wcześniej podczas szkoleń wyuczyliśmy się i mamy poukładane w głowie, może w jednej sekundzie ulecieć. Skuteczne działanie to połączenie wiedzy i odruchów, które można nabyć na szkoleniach praktycznych jeżeli prowadzący wskaże odpowiedni kierunek np. podczas tzw. symulacji wypadkowych. Dlatego utrwalanie i regularne odświeżanie wiedzy na temat pierwszej pomocy jest tak istotne. Uczestnik: „Jedynym rozwiązaniem jest odbycie się z daną sytuacją co w przypadku ograniczania się do szkoleń teoretycznych nie jest wystarczające.” Kiedy jesteśmy świadkiem wypadku i opanujemy emocje na tyle, że można zacząć działać, zacznijmy od oceny potencjalnych zagrożeń gdyż zapewnienie bezpieczeństwa przede wszystkim sobie nie jest przejawem egoizmu aleo umożliwi nam udzielanie pierwszej pomocy - to jedna z podstawowych jej zasad! Pomagając, nie wahajmy się żądać od innych pomocy. Wskażmy konkretnie, kto co ma zrobić.

Podsumowanie: Kodeks karny zobowiązuje świadków zdarzenia do podjęcia akcji ratunkowej pod groźbą kary pozbawienia wolności do trzech lat. To od osób będących na miejscu wypadku i ich działania czyli udzielania pierwszej pomocy będzie zależał stan poszkodowanego oraz to czy przeżyje do momentu przyjazdu pogotowia ratunkowego (czas przyjazdu karetki od momentu wezwania wg ustawy o PRM wynosi 8 minut w mieście i około 15 minut na terenach poza miastem). Mimo to przed przyjazdem karetki pierwsza pomoc udzielana jest zaledwie w kilkunastu procentach przypadków. Natychmiastowa i odpowiednia reakcja zwiększa szanse na uratowanie poszkodowanego. Kluczowe elementy, które pomagają w opanowaniu własnej niemocy w obliczu wypadku to poczucie obowiązku, przekonanie o słuszności swojego postępowania i świadomość ochrony prawnej, jaką w tym momencie mamy oraz wiedza i odruchy pozwalające ją zastosować w praktyce. Brak powtarzania schematów postępowania może sprawić, że w sytuacji zagrożenia czyjegoś zdrowia i życia stres weźmie górę nad zdrowym rozsądkiem. Wtedy potencjalny ratownik jest o wiele mniej skuteczny. Pierwsza pomoc wcale nie jest trudna, a w razie wypadku, w sytuacji, gdzie są ofiary, każda sekunda decyduje o życiu poszkodowanego! Najgorsze co można zrobić, to nie zrobić nic! – dlatego:  NIE BÓJ SIĘ RATOWAĆ ŻYCIA INNYM!